Teraz slopujemy dla

01 – W menu

Sześć smaków.
Jeden standard.

Próbki krojów pisma i kolorów

Marka

Identyfikacja, głos i wytyczne – generowane w kilka godzin, doprawiane gustem.

Strona internetowa w oknie przeglądarki

Web

Strony z wbudowanymi modelami. Wyszukują, odpowiadają i się dopasowują. Zero GIF-ów „strona w budowie”.

Szkic z napisem „less noise, more signal”

Treści

Słowa, obrazy i wideo w tempie maszyny. Każda partia przechodzi degustację.

Telefon z postem, nad którym wyskakują lajki i komentarze

Social media

Planujemy kanały, wrzucamy posty i odpisujemy codziennie – głosem każdej marki. Main character energy, zero dramy.

Reklama trafiająca w dziesiątkę i rosnące wyniki

Reklamy

Płatne kampanie budowane, testowane i dostrajane przez całą dobę. Budżet idzie za tym, co działa. Stonks. Z dowodami rzeczowymi.

Plan premiery przypięty do kalendarza i megafon, który go wykrzykuje

Kampanie

Jeden pomysł odpalony w marce, webie, social media i reklamach. Planujemy, dowozimy i mierzymy go jako całość.

Marmurowe popiersie z pomarańczową farbą wylaną na głowę
Rys. 01 – Starzy mistrzowie, świeży slop
Dollop jedzie na robocie sprzątającym z dwiema puszkami farby po płótnie rozłożonym na podłodze i zostawia pomarańczowe i fioletowe chlapnięcia jak Jackson Pollock
Rys. 02 – Action painting na autopilocie
Megafon wylewający pomarańczową farbę na czarną podłogę
Rys. 03 – Domyślnie głośno
Przewrócone wiadro, z którego pomarańczowa farba spływa po białym postumencie
Rys. 04 – Rozlana farba? To feature.
Dollop na drabinie w muzeum nocą przykleja ruchome oczka na „Słonecznikach” Van Gogha, a strażnik śpi na krześle
Rys. 05 – Słoneczniki, testy A/B od 1888

03 – Realizacje

Dowody rzeczowe.

04 – Notatki

Z kuchni.

FAQ, o które nikt nie prosił

Czemu „Slop”?

Bo używamy AI do wszystkiego i nie będziemy udawać, że jest inaczej. Cała sztuka to zrobić slop, który zjesz ze smakiem.

Nakarm nas
briefem.

Jesteś z Kempu i masz na horyzoncie markę, stronę albo premierę? Napisz, co to jest i na kiedy ma być gotowe. Jesteś spoza Kempu i masz pomysł, przy którym będziemy musieli się wysilić? Chętnie o nim usłyszymy. Roboty są głodne.

Dollop, mały robot Slopa, na chybotliwej drewnianej drabince czule karmi łyżeczką pomarańczowej galaretki marmurowe popiersie Dawida